Ziomalskość w czasach popkultury – SŁODKIE CHŁOPAKI Piotra Marca w Galerii Komputer

Galerię Komputer w jej obecnym miejscu niełatwo odszukać. Trzeba wyjść w brzydką jak noc listopadowa noc listopadową, przebrnąć przez zimną i lepką czarną zupę śniegu z deszczem do monumentalnego Domu Partii, przemknąć pomiędzy rozświetlonymi oknami Zamieszania i Cudów na Kiju, przemierzyć biurowe korytarze, minąć reklamowy stand miasta Myślenice – i jest się na miejscu.

Ta obfita w dojmujące bodźce droga może być metaforą krętej ścieżki życiowej, prowadzącej z rzeczonych Myślenic na salony i do nagród za najlepszy komiks. Może być też analogią dla równie krętej drogi, jaka wiedzie spragnione, weekendowe ćmy z domówki czy imprezy w plenerze do lamp stacji benzynowej, oazy zapewniającej napitek o najdziwniejszych porach. Historie z takiej stacji opisane z perspektywy jej pracowników stanowią istotną część wystawy Słodkie chłopaki, stworzonej na podstawie komiksu Piotra Marca o tym samym tytule. Miały one naprawdę przydarzyć się przyjaciołom artysty, dając mu pretekst do zrobienia i wydania własnym nakładem komiksu stanowiącego – jak pisze autor na swojej stronie internetowej – “best of najlepszych akcji, jakie wszyscy nosimy w pamięci”. Komiksu przyjętego tak dobrze, że po deszczu nagród został ponownie wydany, tym razem przez samą Kulturę Gniewu.

Wystawa w Komputerze jest z kolei składanką best of Słodkich chłopaków i prezentuje plansze komiksowych klatek, a także obrazy olejne namalowane w ich estetyce. Zgodnie z filozofią, której Komputer jest wierny od początku swej działalności, nie brak tu nostalgii nie tylko względem młodzieńczych przypałów i fantazji, ale też popkultury. Ta wylewa się z graficznej warstwy komiksu, którego bohaterowie narysowani są na wzór superbohatersko-disnejowski – z tym, że ta estetyka jest podlana odpowiednią dozą ironii. Popkultura jest również obecna w trójwymiarowych artefaktach, w postaci kartonowej głowy ksenomorfa z Obcego i gipsowego odlewu postaci prężącego się kulturysty, którego oświetlona na żółtozielono postać zajmuje centralne miejsce wystawy. Jego maczyzm stanowi kontrę dla bezpretensjonalnej ziomalskości, stanowiącej emocjonalną bazę dzieł Marca.

Ziomalskość i popkultura to dwa filary, które ułatwiły bohaterom życie w szaroburych Myślenicach. Wraz z imprezami zapewniały jakże potrzebny odlot, uwieczniony w schemacie budowy miotacza ognia, który również możemy podziwiać w galerii. Taką energię i tę formę nostalgii warto wziąć ze sobą, gdy z Domu Partii przyjdzie wyjść z powrotem na noc listopadową.

Piotr Marzec, Słodkie chłopaki, Galeria Komputer, Warszawa

kurator: Łukasz Radziszewski

współpraca kuratorska: Anna Kolanecka

wystawa czynna do 17 grudnia

magazyn malkontent

Nowy numer 3/21 już dostępny online oraz w salonach EMPiK

Nasze inne posty

Do finału Eurowizji już tylko 147 dni!

Odliczanie do Eurowizji trwa. Podczas gdy Włosi budują scenę, Bułgarzy wybrali już swoją reprezentację, a w ślad za nimi Grecy. Polacy wciąż jeszcze szukają tej jednej gwiazdy, która w końcu udowodni, że umiemy w muzykę.

Read More »

Towarzystwo „Zniechęty” Sztuk Pięknych

Uwolniony od jarzma ministrowania sportem Piotr Gliński ma znowu okazję do nadania kulturze „dobrozmiennych” walorów. Wiedzieliśmy od dawna, że w budynku przy Małachowskiego nie ostanie się na kolejną kadencję dyrektorka Hanna Wróblewska. Pomimo

Read More »

Nie przegap nowych artykułów

Zapisz się na nasz newsletter.

Ta strona korzysta z plików cookies. Jeśli nie wyrażasz na to zgody, zmień ustawienia przeglądarki.