Wszystko, co poszło nie tak – Cara Delevingne i “Peg the patriarchy”

Tematem Met Gali 2021 było odwołanie się do amerykańskiej historii i kultury. Super modelka Cara Delevingne wystąpiła w białym dwuczęściowym kostiumie, z napisem “PEG THE PATRIARCHY” na gorsecie. Cara skomentowała swój wygląd dwoma zdaniami: “Nie będę wam tłumaczyć co to, sami wygooglajcie. Tu chodzi o emancypację kobiet”.

System przemocy i dyskryminacji ze względu na płeć sięga głębiej, niż granice państwowe. Ciężko nazwać go typowo amerykańskim problemem. Za wypracowanie nie na temat dajemy więc jedynkę. Doceniamy dobre chęci walki z patriarchatem – impreza dla wybranej śmietanki najpiękniejszych i najbogatszych jest jednak miejscem o tyle ryzykownym, że łatwo się potknąć o własne oderwanie od rzeczywistości. Sama forma gorsetu to temat rzeka. Youtuberka i znawczyni mody Mina Lee zauważa interesujące podobieństwo konstrukcji gorsetu do kaftanów zakładanych na kobiety posądzone o histerię i inne, nierzadko wymyślone, choroby psychiczne. Wiele kobiet szczególnie w XVIII i XIX wieku trafiło do ośrodków, w których były torturowane i narkotyzowane. Uważano, z resztą podobnie jak w poprzednich wiekach i czasem również dziś, że “słaba” natura kobiet powoduje większą łatwość zapadania na choroby umysłowe. Co do idei gorsetu jako restrykcji wobec kobiecego ciała mamy mieszane uczucia. Współczesne badaczki często zauważają, że to nie musiało mieć wiele wspólnego (polecamy na przykład komediowy film Karoliny Żebrowskiej na ten temat).

Wróćmy do clue. Samo hasło, oznaczające penetrację mężczyzny przez kobietę, zakłada, że seks ma kontekst siły, a ten “na dole” jest tym słabszym; stary jak świat i niezwykle patriarchalny stereotyp. Stereotyp, który w dodatku insynuuje homofobiczny przekaz. W dodatku utwierdza cishetowych mężczyzn w ich analnym lęku jako symbolu odbierania męskości. Nawet gdyby kontekst był inny, nie ma nic feministycznego w obracaniu patriarchalnych narzędzi władzy – bo wciąż pozostają wewnątrz spróchniałego systemu nierówności. Na docenienie dobrych chęci zasługłuje również niewspomniana i nieopłacona przez stylistki Cary autorka hasła, queerowa i kolorowa Luna Matatas, która nawet prawnie zabezpieczyła swój trademark w 2018. Pachnie dramą z Żabki, kiedy kłóciliśmy się o to, że Viola promująca kapitalistów w kapitalistycznych mediach nie dostała za tę promocję odpowiedniej zapłaty.

Magazyn malkontent

magazyn kultury, sztuki, teatru i rozmów.

Kup teraz swoją kopię!

Nie przegap nowych artykułów

Zapisz się na nasz newsletter.

Ta strona korzysta z plików cookies. Jeśli nie wyrażasz na to zgody, zmień ustawienia przeglądarki.