Polska republika serialowa

2010 może wydawać się późną porą, by zrywać z kultywowaniem przaśnych, paździerzowych mitów, i lekkim krokiem odchodzić w stronę horyzontu zachodniej wspaniałości. Tymczasem jednak, o dziwo, byliśmy wówczas, a nawet do dziś pozostajemy uwikłani w dyktat pięciodniowego tygodnia pracy i szkoły, który należy wieńczyć rodzinnym odpoczynkiem siódmego dnia. 

Jako że moja rodzina przed dekadą nie zdążyła jeszcze się zlewaczyć i porzucić patriotyczną dietę mięsną, zgodnie zasiadała do niedzielnych schabowych, a po deserze zasiadała do seansu. I właśnie w tym pamiętnym roku z ekranu mojego rodzinnego telewizora doktor Zosię i ojca Mateusza… przepraszam, doktora Kubę, wyparł kulawy wprawdzie, lecz piorunująco błyskotliwy doktor House. Jak ten serial trzymał w napięciu! Szpitalny trup słał się gęsto, na sali operacyjnej lała się krew, a główny bohater zamiast tulić pacjentów i współpracowników do serca, wolał rozrabiać, mobbować i się narkotyzować. Nic dziwnego, że po kilku sezonach śledzenia tych atrakcji polska telewizja postanowiła dogonić Zachód, i w pewnym momencie, gdy jakieś polskie dziecko oznajmiło: “mamo, chcę doktora House’a”, rodzicielka mogła tryumfalnie oznajmić – “mamy doktora House’a w domu” – po czym włączyć program, w którym Michał Żebrowski w garniturze przechadza się o lasce po korytarzach szpitala w Leśnej Górze, rzucając obelgi na prawo i lewo. 

Tak właśnie Telewizja Polska leczyła kompleksy w poprzedniej epoce. Jak robi to dzisiaj – nie wiem, choć kompleksów może nie mieć, środków na radosną twórczość wszak jej nie brakuje. Jak się niedawno okazało, informacje z paska informacyjnego o zazdrości Zachodu względem dumnej Polski nie są do końca zmyślone. Jak bowiem inaczej wytłumaczyć, że potężny Netflix wykupił ostatnio prawa do dystrybucji (…)


Resztę tekstu znajdziesz w pierwszym numerze Magazynu Malkontent. Sprawdź, jak dostać swoją cyfrową kopię na sklep.malkontent.com.pl.
Wszystkie zyski ze sprzedaży magazynu przeznaczamy na działalność statutową Fundacji. Dziękujemy!

Magazyn malkontent

magazyn kultury, sztuki, teatru i rozmów.

Kup teraz swoją kopię!

Nie przegap nowych artykułów

Zapisz się na nasz newsletter.

Ta strona korzysta z plików cookies. Jeśli nie wyrażasz na to zgody, zmień ustawienia przeglądarki.