Otwarcie muzeów i galerii – gdzie warto pójść?

W myśl nowych przepisów, ku (słusznej) wściekłości hoteli, ośrodków wypoczynkowych i restauracji, branża kulturalna wychodzi tymczasowo z lockdownu. Żart o tym, że chyba ktoś dla żartu wpisał galerie handlowe i galerie sztuki w jedną rubrykę, tłumaczy się sam. W związku z tym, na co możemy liczyć w Warszawie?

Muzeum Narodowe

Mityczne otwarcie Czyli w wolnym tłumaczeniu – Mokry sen glazurnika

Oddając w pełni honor, jedyne co widzieliśmy to zdjęcia ministra kultury i sportu na Twitterze. Pewną zależnością zdjęć propagandowych jest to, że widać na nich głównie ministra, stąd ekspozycję ocenimy dopiero później. Jedno jest pewne – w dobie tworzenia ciekawych i angażujących ekspozycji, Muzeum zdaje się stawiać na ponadczasowe płytki z Rzymskiego dworca kolejowego. Trzymamy kciuki, może jeszcze nas porwie, chociaż, czujemy się na tym punkcie jak biedny maturzysta, którego polonistka (polonista) zabiera na “ekscytującą i kształcącą wycieczkę krajoznawczą”.

Polska. Siła obrazu

Ten kapiszon za to wisi już od jakiegoś czasu. Jeśli na kursie księgowości tłumaczyli wam, jak się robi remanent na nowy rok – macie tutaj idealny zbiór obrazów, które normalnie wisiały dwie sale dalej i albo pracownicy je muszą policzyć, albo walczą z grzybem spod podłogi. Dodatkowo, jest kilka obrazów które wyróżniają się tym, że wisiały też gdzieś indziej. Można też zaliczyć to jako aneks do kursu “jak źle oświetlić obrazy”. Serio, żeby zobaczyć pierwszy obraz przy wejściu trzeba chyba tańczyć walca wiedeńskiego do muzyki elektronicznej.

Zachęta

W Zachęcie z kolei czeka na nas świeża wystawa rzeźby – Rzeźba w poszukiwaniu miejsca. W skrócie, wystawa na której jest tylu autorów, że ich spis wygląda jak książka telefoniczna małego miasta. Uczciwie, z pewnych przecieków wiemy tyle, że warto. Zobaczymy z czasem, jednak pewnym gwarantem mogą być duże nazwiska. (Chyba) polecamy w ciemno.

Druga wystawa to Rhizopolis Joanny Rajkowskiej. W opisie wydarzenia czytamy:

„Rhizopolis” jest scenografią do nieistniejącego filmu – miastem korzeni, w którym zdesperowani uciekinierzy z powierzchni Ziemi mogą ukryć się po wielkiej katastrofie, kończącej trwającą obecnie epokę człowieka. Odwiedzający wystawę zejdą do podziemia, gdzie staną się gośćmi w tajemniczym świecie drzew. Zdominowana dotychczas przez człowieka przyroda okaże się być ratunkiem, dostarczającym tego, co niezbędne dla podtrzymania ludzkiego życia. Schronienie nie przyniesie jednak widzom poczucia bezpieczeństwa – w przestrzeni ogarniętej dojmującą ciemnością, wśród dziesiątek zawieszonych nad głowami martwych korzeni, panuje niepokój i groza. Strona Wydarzenia na FB

Muzeum Sztuki Nowoczesnej

MSN otwiera wystawę Henryk Streng / Marek Włodarski i Modernizm żydowsko – polski. Z jednej strony, widząc taki temat ma się ochotę odwrócić i patrzeć jak na Wiśle topi się lód, który przypłynął spod Góry Kalwarii. Z drugiej strony, MSN już nie raz obronił temat pozornie niewdzięczny dobrą ekspozycją i ciekawym programem. Trzymamy kciuki, a ewentualne ziewanie będziemy elegancko zasłaniać dłonią. Bo wiecie, pierwsze słowa w książce wydanej przy okazji wystawy to “Polilokalne wymiary modernizmu”.

Galeria Promocyjna

O ile macie jeszcze siłę wspominać 2020, to na przeciw oczekiwaniom wychodzi Galeria Promocyjna. W tym wypadku hybrydowo, bo wystawa 2020. Rok na protestach jest rozrzucona po całym mieście na nośnikach reklamowych. Miejsca ekspozycji mają znaczenie o tyle symboliczne, że fotografie które prezentują dotyczą właśnie manifestacji ulicznych. Wskazówki, jak zwiedzać znajdziecie na socjalach Galerii Promocyjnej.

Instytut Fotografii Fort

Jedna z najlepszych wystaw z Warsaw Gallery Weekend o dziwo ciągle “wisi”. Po części nas to cieszy, bo możemy wreszcie wskazać na coś, co wiemy, że jest warte polecenia. Jeśli ktoś jeszcze nie widział co zrobiła Karolina Wojtas to niech szybko odsłucha nasz odcinek naszego podcastu z autorką a potem obejrzy wystawę.

Zodiak

Przygotowana jeszcze w starym roku, chowana pod dywan przez kulturalny lockdown wystawa wreszcie zostanie udostępniona zwiedzającym. Ściana Wschodnia. Architektura Zbigniewa Karpińskiego to pełna ciekawych materiałów archiwalnych, świetnie opracowanych makiet i o przemyślanej ekspozycji wystawa. W czasach, kiedy architektura modernistyczna jest bezczelnie gwałcona lub po prostu wyburzana, warto się zachwycić tym, jak to wyglądało kiedyś, kiedy mieli gorsze materiały i jednak, jakby, gorsze czasy. Pawilon Architektury będzie narazie otwarty od piątku do niedzieli.

Wątpliwe, że którakolwiek wystawa pomoże wam w zwalczaniu COVIDowej depresji. Na optymizm i efektowne ekspozycje pewnie jeszcze trochę poczekamy. Jednak, dobrze wiedzieć, że coś przynajmniej na chwilę wraca do normy. Jedno jest pewne: może przynajmniej tydzień będą otwarte.

A, celowo pominęliśmy CSW Zamek Ujazdowski, bo wiecie, “Dobra Zmiana”. Czekamy po prostu na zapowiedzianą wystawę Jacka Adamasa.

magazyn malkontent

Nowy numer 3/21 już dostępny online oraz w salonach EMPiK

Nasze inne posty

Towarzystwo „Zniechęty” Sztuk Pięknych

Uwolniony od jarzma ministrowania sportem Piotr Gliński ma znowu okazję do nadania kulturze „dobrozmiennych” walorów. Wiedzieliśmy od dawna, że w budynku przy Małachowskiego nie ostanie się na kolejną kadencję dyrektorka Hanna Wróblewska.

Read More »

Nie przegap nowych artykułów

Zapisz się na nasz newsletter.

Ta strona korzysta z plików cookies. Jeśli nie wyrażasz na to zgody, zmień ustawienia przeglądarki.