Czy warto iść do Muzeum Narodowego?

Od kilku dni trudno się odpędzić od newsów o otwarciu nowej ekspozycji w Muzeum Narodowym. Jeśli zastanawiasz się, czy warto odstać swoje w kolejce do wejścia, to w skrócie powiemy ci, dlaczego nie warto.

Kolejka przed muzeum?

Po kolei, żeby nie być gburem po całości. To całkiem ciekawe i jednak, dziwne zjawisko, żeby w Polsce ludzie stali w kolejce przed muzeum. Na ile to siła marketingu MN? Na ile zmęczenie lockdownem a na ile chęć zabrania swojego 500+, żeby pokazać zabawne starocie – nie wiemy. Z drugiej strony, sami swojego nie odstaliśmy, więc ciężko nam się wypowiedzieć w pełni o nowej wystawie. Jedyne co widzieliśmy to propagandowe zdjęcia pana ministra sportu (również niestety kultury i dziedzictwa narodowego) na Twitterze. Powiedzieć, że całość tam wyglądała jak mokry sen glazurnika i hossa dla składu płytek, to mało. Niestety, pewne rzeczy się nie zmieniają i jak Muzeum było na dobrej drodze do bycia ciekawym, angażującym się w sztukę i dyskurs społeczny miejscem, tak znowu wraca do bycia nudnym składem antyków. A szkoda. Ale, od początku:

Dlaczego warto pójść gdzieś indziej?

  • Autentycznie, wierzysz w to, że Muzeum gdzieś w piwnicy miało schowane niesamowite i porywające eksponaty, które przez wiele lat były popakowane w pudłach i czekały właśnie na ten moment? Ech, smutną prawdą jest, że jakiekolwiek ciekawe eksponaty zostały nam zabrane przez jednego z dziesiątków okupantów i agresorów. Oczywiście, wielu wybitnych archeologów jest Polakami i na pewno wiele ciekawych branżowo wykopalisk znajduje się w Muzeum. Powątpiewamy jednak, czy są to rzeczy do zachwytu dla ludzi nie będących archeologami? Jeśli będziesz w okolicy, to wpadnij, ale nie stój po to na mrozie.
  • Jeśli rzeczywiście chcesz coś ciekawego archeologicznie zobaczyć, to na litość, pojedź chociażby do Berlina. A jeśli jest dla ciebie ważne, żeby to wszystko było “polskie”, to nie czytaj następnych akapitów. Jeśli, jak to czytasz, wciąż obowiązują ograniczenia w turystyce a ty masz gigantyczną ochotę zobaczyć coś nienormatywnie starego – droga wolna.
  • Pielęgnując eksploatowanie do dna polskości z polskości, to na pierwszym piętrze masz krytycznie nudną wystawę obrazów, które wykorzystują w podręcznikach do języka polskiego i nie muszą płacić za licencję. Polska. Siła Obrazu przypomina remanent, który wyprowadzono z pozostałych sal. Jeśli wciąż udajemy, że polskie malarstwo historyczne, portrety bóg wie kogo, w ilości zabijającej maturzystów lub misterne wedutki kogoś serio interesują, to wystawa jest fantastyczna.

Co mamy, oprócz portretów starych wąsatych mężczyzn?

Jak już powiedzieliśmy przy okazji eksponatów archeologicznych – dla ciekawej starej polskiej sztuki lepiej pojechać do Szwecji. Oczywiście, barbakanowe zbiory wszystkiego czego nam nie ukradli + to co z trudem odzyskujemy są ważne. Wciąż nie zapełnią jednak takich przestrzeni, jakie im przeznaczono.

Tak na prawdę, wszystko co można uznać za ciekawe w polskiej sztuce wydarzyło się krótko przed i po II Wojnie Światowej. Pomińmy sztukę współczesną, bo to oczywiście raczej domena galerii. Prawie 70 lat sztuki, które realnie jest w zasięgu Muzeum i przysłużyłoby się w budowaniu tożsamości Polaka, który nie siedzi już pod chopinowską wierzbą, ale Polaka, który ma jakieś pojęcie o tym, dlaczego nie rozumie sztuki współczesnej jest wciąż wystawiane w małych galeriach i fundacjach. Może też warto pokazać turystom coś więcej, niż Polskę jako kraj pól i bohaterów. Może warto pokazać ludziom, że artysta to nie rzemieślnik, który dzielnie wymalowuje włosy na końskim grzbiecie?

Nie zapominajmy, że była namiastka takiego miejsca w MN. Okazało się, że Sztuka Konsumpcyjna Natalii LL była zbyt kontrowersyjna i ogólnie, warto zamknąć całą galerię. Wisi gdzieś w powietrzu zapowiedź nowej odsłony, ale, patrząc po wydarzeniach wrześniowych, może być tam za dużo Jerzego Kaliny w stosunku do czegokolwiek normalnego.

Buduje się nowe Muzeum Sztuki Nowoczesnej, które powinno przejąć większość tej misji. Jednak, prawie nam smutno, że ludzie stoją w kolejkach i marzną dla propagandowego kiczu.

Hej, w Zachęcie jest fajna wystawa i nie ma kolejek.

Jedna odpowiedź

  1. rozumiem wasz punkt widzenia, jednak sądzę, że to atrakcyjna wystawa (obecnie w poznaniu) nie da się wyprzeć historii, polacy są narodem z pól (xD) tak było, czemu mamy to pomijać? poznanie całej historii sztuki daje nam możliwosc do jej dalszej interpretacji i pole (hehe) do tworzenia. dodatkowo dla maturzystow fajnie sie przjesc (kanon maturalnz owszem jest przestarzaly, ale taki jest, wiec w ramach powtorki sobie obejrzec) poooozdrawiam was serdecznie, jeden z sluchaczy, ktory slucha do konca.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Magazyn malkontent

magazyn opinii, kultury, filmu, musicali, architektury i rozmów.

Kup teraz swoją kopię!

Nie przegap nowych artykułów

Zapisz się na nasz newsletter.

Ta strona korzysta z plików cookies. Jeśli nie wyrażasz na to zgody, zmień ustawienia przeglądarki.