Czy córki mistrzów mogą być mistrzyniami? Recenzja “Miss Hokusai”

Miss Hokusai (orginalny tytuł sarusuberi (百日紅), roślina z gatunku Lagerstroemia indica) to herstoria twórczyni, która spędziła życie w cieniu ojca, wielkiego artysty, Hokusaia. Choć artysta pozostawił po sobie około 35 000 dzieł, z dużym prawdopodobieństwem można podejrzewać, że znaczną część z nich zawdzięcza swojej asystentce i córce, Katsushika Ōi.

Jako jedna z córek ojców, O-Ei odnajduje satysfakcję w konkurencji o sukces, przez co nie radzi sobie z własną kobiecą stroną. Jej potyczki widać na przykład gdy zmierza się ze zleceniami shunga, szkiców erotycznych. Klienci tłumaczą jej, że choć talent i warsztat ma niesamowity, jej postaciom brakuje lekkości i ciepła. Sfrustrowana decyduje się podjąć radykalne kroki, by poprawić swoją twórczość.

Artystka pozostaje jednak obojętna na sprawy sercowe i cielesne, zatrzymując większość swojej uwagi na twórczości i opiekowaniu się młodszą siostrą, O-Nao. Dziewczynka jest chorowita i od urodzenia niewidoma, co jeszcze bardziej oddziela ją od wyniosłego ojca artysty. Warto tu dodać, że obraz niepełnosprawności jaki maluje to anime, jest wyjątkowo poruszający. O-Ei nalega by się spotkali, jednak Hokusai długo pozostaje w oziębłej relacji z młodszą córką, nie potrafiąc przemóc strachu przed jej chorobami. Przyznam, że zastanawiałam się przez chwilę, o której z córek tak naprawdę jest Miss Hokusai.

Wielki twórca przedstawiony jest w tej historii jako archetyp mistrza, o wielkim dorobku, dzielącego się radami z aspirującymi artystami. Pozostaje w ambiwalentnej pozycji między skromnością, a pychą. Z jednej strony mądry i doświadczony, z drugiej – lękliwy. Podobnie jak córka nie jest postacią o jednoznacznym charakterze.

Fabuła szybko zwraca uwagę na relację sztuki z duchowością, przeprowadzając widzki i widzów przez, pozornie niezwiązane ze sobą, historie o mitologii japońskiej i buddyzmie. Jedna z nich zawiera motyw ikiryō, podróży astralnej ducha z żywego ciała. Pokazana jest na relacji uciekających dłoni artysty i głowie pewnej oiran (wysoko postawionej kurtyzany), co prawdopodobnie odnosi się do ich wewnętrznych lęków. Inna, tłumaczy niezwykłą aktywność obrazu przedstawiającego buddyjskie piekło jigoku, który nie został dokończony. W świecie Miss Hokusai sztuka to żywy twór. W jednej z pierwszych scen zniszczony zostaje szkic smoka, na co artysta odpowiada kupcowi: „smok odleciał”, a jego córka, z nieironicznym spokojem kwituje później — „wróci jutro”.

Hokusai umiera w wieku dziewięćdziesięciu lat, żałując na łożu śmierci, że nie dane mu było przeżyć jeszcze kilku, by stać się naprawdę wielkim artystą. Ponoć powiedział kiedyś, że wartość ma jedynie to, co stworzył po siedemdziesiątce. O-Ei przeżywa ojca o 9 lat, znikając podczas spaceru w roku 1857. To anime to opowieść o skomplikowanym świecie duchowym jego bohaterek i bohaterów, zdecydowanie warte Waszej uwagi, szczególnie jeśli jesteście na początku swojej przygody z anime. Historia tej artystki pokrywa się z historią wielu kobiet, także z zachodu, które pozostawały w cieniu swych ojców i mistrzów, nie mogąc wydobyć własnych talentów na światło dzienne. Wiele z nich walczyło o własną twórczość, jak choćby Artemisia Gentileschi. Być może tutaj znajduje się źródło oryginalnego tytułu, gdyż podczas całego okresu kwitnięcia drzewo L. indica w tym samym tempie zrzuca kwiaty i wypuszcza nowe pąki.

Ilustrująca tekst grafika jest jedynym dziełem oficjalnie uznanym za wspólne dzieło Katsushiki Oi oraz Hokusaia

magazyn malkontent

Nowy numer 3/21 już dostępny online oraz w salonach EMPiK

Nasze inne posty

Towarzystwo „Zniechęty” Sztuk Pięknych

Uwolniony od jarzma ministrowania sportem Piotr Gliński ma znowu okazję do nadania kulturze „dobrozmiennych” walorów. Wiedzieliśmy od dawna, że w budynku przy Małachowskiego nie ostanie się na kolejną kadencję dyrektorka Hanna Wróblewska.

Read More »

Nie przegap nowych artykułów

Zapisz się na nasz newsletter.

Ta strona korzysta z plików cookies. Jeśli nie wyrażasz na to zgody, zmień ustawienia przeglądarki.